Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlanie postów z styczeń, 2017

BLUSHING HEARTS TRIPLE BAKED BLUSHER - I ♥ MAKEUP

Dzisiaj będzie o dość znanym produkcie do twarzy. Można spotkać się z nim na prawie każdym instagramowym profilu kosmetykomaniaczki. Chodzi o potrójny róż w kształcie serca z liniiI LOVE MAKEUPod brytyjskiej marki Makeup Revolution. Właściwie o co tyle szumu? Czy faktycznie jest to dobry i godny polecenia produkt? Sam wygląd już przyciąga wzrok i mimo, że opinie są podzielone uważam, że jest to dobry, dobrze napigmentowany róż. Nie ściera się i na twarzy utrzymuje się cały dzień bez poprawek. Mam go bez drobinek - Candy Queen Of Hearts - a z tego co się orientuję są w sprzedaży jeszcze dwa inne z drobinkami rozświetlającymi i są nieco w intensywniejszych odcieniach. Ja akurat wybrałam ten jeden z jaśniejszych. Myślę, że jak na taką cenę, jest to około 30 zł, robi robotę ;) A w Rossmannie był do nabycia za 7,50 zł, także cena jak najbardziej zachęcająca do zakupu nawet bez chwili zastanowienia :) Z tej kolekcji są również do nabycia rozświetlacze w odcieniu złotym i srebrnym o ile p…

ISANA OIL&CARE - OLEJEK POD PRYSZNIC

Ostatnio polubiłam żele pod prysznic ISANA o czym już pisałam TU. Cena jest bardzo niska a jakościowo są dobre ;) W asortymencie jest dość duży wybór zapachów, pojawiają się edycje limitowane - zimowe czy letnie. Także każda znajdzie coś dla siebie :) Jakiś czas temu zauważyłam coś nowego - jak dla mnie. Jest to olejek pod prysznic do skóry bardzo suchej, którego zadaniem jest nawilżenie i pielęgnacja. W swoim składzie zawiera masło shea, które regeneruje i odżywia skórę jak i posiada samo w sobie witaminy A i E oraz olejek makadamia, który zawiera witaminę A jak i witaminy z grupy B, stosuje się go głównie do pielęgnacji skóry suchej, mało elastycznej i zniszczonej.
Jak widać nie tylko cena ale też sam skład zachęca do kupna :) Ale czy jest warto? Nie zauważyłam, żeby idealnie nawilżał. Co prawda moja skóra nie jest aż tak sucha przy codziennym stosowaniu. Jednak czegoś mi w nim jeszcze brakuje. Sam zapach przyjemny, jak dla typowego olejku ;)

BELL, ESSENCE - EYEBROW

Witam Was w nowym i miejmy nadzieję lepszym 2017 roku oraz z nową nazwą bloga :) Za oknami w końcu zawitała zima, aż zrobiło się przyjemniej, bo nie jest tak ponuro, chociaż jak dla mnie mogłaby już przyjść wiosna. Zdecydowanie okres jesienno-zimowy trwa za długo. Skąd pomysł na zmianę adresu bloga? Potrzebowałam czegoś nowego, oryginalnego. Tak więc powstała nazwa Bella de Venus ;) W tym noworocznym poście przygotowałam recenzję wosku do brwi marki Bell oraz kredki również do brwi od ESSENCE. Kredka do brwi firmy ESSENCE, którą można nabyć w drogerii natura, jest moją pierwszą kredką. Mam ją w kolorze 01 black. Wystarcza na bardzo długo, u mnie będzie już z rok, gdzie używam jej do codziennego makijażu. Daje naturalny efekt. Nie rysuje nią bezpośrednio po brwiach, tylko najpierw maluje po pędzelku a dopiero później pędzelkiem podkreślam brwi. Taki sposób jest dla mnie wygodny ;)  Niestety jak w większości kredek łamie się podczas temperowania.
Długo zastanawiałam się nad kupnem wos…